Menu
 
NARTY
· Gdzie na narty
· Kalkulator narciarski
GÓRY SOWIE
· Fakty
· Mapa
· Filmy
· Galeria
TURYSTYKA
· Góry Sowie
GMINY Gór Sowich
· Strony Gmin
inni o Górach Sowich
·  góry sowie
· eulengebirge
o nas
· Statystyki
· Top 10
· info redakcyjne
Archiwum
· wszystkie artykuły
· szukaj artykułu

 Szukaj
 

 Fakty: Sieć telefoniczna w Riese

Przejdź wstecz
Stacja wzmacniakowa Rzeczka

W miejscowości Rzeczka (niemiecka nazwa Dorfbach), w centrum Gór Sowich ulokowano obiekt infrastruktury telekomunikacyjnej o strategicznym znaczeniu dla systemu łączności Dolnego Śląska. Jest to tzw. stacja wzmacniakowa Rzeczka występująca w niemieckim nazewnictwie z okresu II wojny światowej jako "Verst A II" lub "Schweidnitz II".




Plan

Stacja wzmacniakowa jest bardzo ważnym obiektem w systemie łączności dalekosiężnej, przez który przechodzą kable międzymiastowe a w tym przypadku również międzynarodowe. Posiada także, bezpośrednie połączenia ze wszelkimi centralami znajdującymi się w jej okolicy. Jej najważniejszym zadaniem jest wzmocnienie sygnału transmisji (poprawa jakości rozmów) przy dużych odległościach pomiędzy użytkownikami telefonii. Ma także możliwość zestawiania odpowiedniej ilości bezpośrednich i pośrednich łączy pomiędzy poszczególnymi centralami łączności lub kreowania dróg obejściowych w przypadku zniszczenia podobnego obiektu (czy centrali) na którymś z ważnych kierunków łączności międzymiastowej lub międzynarodowej. W dużym skrócie - jest to strategiczne miejsce zarządzania łącznością telefoniczną.
Kabel telefoniczny - przekrój
Biorąc jednak pod uwagę względy techniczne i ekonomiczne bardzo zastanawiająca jest lokalizacja tego obiektu. Otóż nigdzie na świecie nie buduje się linii międzymiastowych ani międzynarodowych, czyli o wysokim znaczeniu strategicznym w krajowym systemie łączności cywilnej i wojskowej na terenach leżących na uboczu i bez znaczenia dla tegoż systemu. Dlaczego więc, niemieccy inżynierowie decydują się na budowę sieci telekomunikacyjnej biegnącej przez tereny górskie a nie przez równiny czy szerokie doliny, znacznie wydłużając i podrażając w ten sposób całą inwestycje?

Znając budowę Gór Sowich wiadomo doskonale, że już na głębokości 40 cm bardzo często natrafić można na litą skałę. Układanie w takim gruncie ważnych, dalekosiężnych, kabli telefonicznych wiąże się z kłopotami technicznymi i odpowiednim ich zabezpieczeniem.

Tym bardziej jest to znaczące, że w omawianej stacji wzmacniakowej spotykały się połączenia z kilku ważnych kierunków takich jak Berlina stolicy III Rzeszy, Polski, Czech oraz miast Dolnego Śląska Wrocławia i Świdnicy. Analiza dokumentu archiwalnego pt."Wojskowe i dalekosiężne linie w Niemczech 1939-1945", którego kopia jest w moim posiadaniu wykazuje, że taki sam obiekt o równie strategicznym znaczeniu znajduje się w Świdnicy. Został on wybudowany dużo wcześniej i wraz z Wrocławiem oraz Legnicą tworzył serce łączności międzymiastowej i międzynarodowej na Dolnym Śląsku.

Po co więc budować bliźniaczą stację wzmacniakową 30 km od Świdnicy i to w samym sercu Gór Sowich? Otóż analizowany dokument, mówi również o połączeniach do planowanej kwatery głównej "Riese" znanej też pod kryptonimami "Rüdiger", "W 4" czy "Eule". Biorąc to pod uwagę można lepiej zrozumieć potrzebę istnienia tego obiektu właśnie w Rzeczce czyli w środku "Riese". Miał być sercem łączności kwatery głównej i zapewniał nieprzerwaną łączność z najważniejszymi miejscami w III Rzeszy, nawet po wyłączeniu (zniszczeniu) takich węzłów łączności jak Wrocław, Świdnica czy Legnica. Jak ważnym miejscem miał być kompleks "Riese" wynika z materiałów opublikowanych przez autorów książki pt. "Kwatery Główne Führera" Franza W. Seidlera i Dietera Zeigerta "...Tutaj, w mocno pofałdowanym lesistym terenie górskim pośrodku Dolnego Śląska miały powstać podziemne, chroniące przed bombami kwatery robocze i mieszkalne dla führera, OKH, dowództwa Luftwaffe, reichsführera SS i ministra spraw zagranicznych Rzeszy, a także dla ich pracowników pomocniczych i oddziałów zabezpieczenia...". Czyli miały tu zawitać dowództwa wszystkich rodzaji broni z führerem na czele w szacunkowej liczbie około 20 000 ludzi.
Ale to nie koniec tego, co miało się tu dziać. "...Równolegle do kwatery głównej führera miał w Górach Sowich powstać podziemny obiekt przemysłowy druga, co do wielkości fabryka tego rodzaju po zakładzie Dora w południowej części gór Harzu...". Zakładając, że informacje zawarte w wyżej wymienionej książce są wiarygodne a niewątpliwie opierają się na źródłach archiwalnych można z całą pewnością stwierdzić słuszność budowy stacji wzmacniakowej w Rzeczce w centralnym miejscu całego kompleksu. Według posiadanych prze ze mnie informacji, stację wzmacniakową i linie kablowe wybudowano na przełomie 1943 i 44 roku. Świadczyć o tym mogą daty produkcji stosowanych tu urządzeń, np. mufy pupinizujące (bezobsługowe urządzenia poprawiające parametry telefonicznych sieci dalekosiężnych) zostały wyprodukowane przez firmę Siemens & Halske AG w kwietniu 1943 roku. Potwierdzają to metryki umieszczane w ich wnętrzu. Można, więc zaryzykować stwierdzenie, że budowę rozpoczęto na przełomie lat 43 i 44.
Obecnie stojący budynek stacji wzmacniakowej w Rzeczce nie jest obiektem niemieckim. Ten również na potrzeby stacji wzmacniakowej, ale już Poczty Polskiej został wzniesiony po wojnie. Pierwotnie był to barak parterowy wybudowany z pustaków, posiadający pomieszczenia techniczne oraz socjalne dla obsługi i znajdował się obok istniejącego tutaj budynku. Tak przynajmniej określa obiekt pracownik Polskiej Poczty przejmujący go do użytku na przełomie roku 1945/46. Opierając się na tej relacji można przypuszczać, że nie była to docelowa lokalizacja stacji wzmacniakowej.

Względy bezpieczeństwa nakazują, bowiem lepiej zabezpieczyć tak ważne miejsce, szczególnie w warunkach wojny. Dla porównania przytoczę przykład zabezpieczenia innej ważnej stacji, wybudowanej nieco później bo w okresie "zimnej wojny". Otóż była to żelbetowa komora umieszczona około 1,5 m pod ziemią o grubych żelbetowych ścianach i stropie do, której wchodziły kable z poszczególnych kierunków. Urządzenia o większych gabarytach niemieszczące się w komorze znajdowały się w solidnych piwnicach niepozornego budynku tuż obok. Dla zapewnienia dodatkowej ochrony obiekt znajdował się w znacznej odległości od centrali telefonicznej.
Chodziło o to, aby w przypadku jej zniszczenia nie narażać na podobny los stacji wzmacniakowej, która w błyskawicznym tempie mogła częściowo przejąć ciężar pracy centrali, jeżeli była wyposażona w odpowiednie urządzenia lub przekierować łącza główne do obiektu zastępczego w zasadzie nie przerywając łączności. Prawdopodobnie podobny scenariusz był przewidziany dla Rzeczki, a w związku z nie ukończeniem obiektu docelowego, stacja wzmacniakowa pracowała w pomieszczeniach tymczasowych, czyli w opisywanym baraku. Gdzie miała być przeniesiona później?
Odpowiedź nasuwa się sama - na przeciwko w linii prostej 100 m do podziemnego kompleksu Rzeczka, którego etap budowy był na tyle zaawansowany, że rozpoczęto w nim betonowanie pomieszczeń. Jedno z takich pomieszczeń już gotowe znajduje się obok wartowni w sztolni nr 1 i spełnia wszelkie kryteria dla przeniesienia tam stacji. Czyżby zbieg okoliczności, że właśnie od tego miejsca zaczęto obetonowywanie wyrobisk?
Zastanawiający jest fakt, że właśnie w tym pomieszczeniu, nad jego stropem i w wartowni nr 1 znajdują się stalowe rury, którymi można z zewnątrz wprowadzać kable. W identyczny sposób wprowadzano kable w innych obiektach technicznych budowanych przez Niemców, które osobiście spotykałem. Na potwierdzenie mojej tezy dodam, że wspomniane rury mają średnicę wewnętrzną 50 mm, czyli na pewno nie służyły do wentylacji. Natomiast kable telefoniczne stosowane na tym terenie posiadają średnicę zewnętrzną 45 mm. Wydaje się również, że liczba tychże wypustów jest wystarczająco duża 7 nad stropem pomieszczenia i 4 tuż obok w wartowni nr 1.

 
Analizowany powyżej dokument mówiący o połączeniach telefonicznych, zdradza jeszcze jedną ciekawostkę, której nie można pominąć. W czasie gdy ruszyła budowa "Riese" zaplanowano coś co w tamtych czasach znacznie wyprzedzało używane powszechnie techniki łączności, a mianowicie kabel współosiowy inaczej mówiąc koncentryczny.
Posiadał on dużo większe możliwości niż kable stosowane powszechnie. Łączyć miał Dolny Śląsk z Czechami, Górnym Śląskiem i resztą Rzeszy. Nie udało mi się jednak ustalić czy Niemcy zdążyli położyć któryś z planowanych odcinków tego kabla, w każdym razie po wojnie pracownicy Polskiej Poczty nigdzie się na niego nie natknęli, co sugeruje tylko fazę projektową. Dla porównania przytoczę, że po wojnie dopiero na początku lat siedemdziesiątych oddano do użytku pierwszy taki kabel na trasie Kraków - Wrocław, czyli 25 lat później.

Nie znaczy to, że istniejąca sieć kablowa nie była nowoczesna. Do jej budowy zastosowano kable tzw. styrofleksowe. Były to kable o żyłach izolowanych taśmą foliową i spełniające wszelkie wymagania telefonii nośnej.

 

W praktyce, stosowanie telefonii nośnej oznaczało możliwość zwielokrotnienia przepustowości jednego łącza kilkakrotnie, czyli po kablu 8 parowym (bo takie tu stosowano) można było przeprowadzić normalnie 8 rozmów naraz, stosując jednak telefonię nośną (wielokrotną) np. 24 krotnie więcej rozmów. Jeszcze lepiej wyglądałaby sytuacja z kablem koncentrycznym. Tam jedną parę można było zwielokrotnić 196-cio krotnie. Na zdjęciu nr 1 widoczny jest przekrój kabla styrofleksowego, zastosowanego na terenie "Riese". Dokładnie widać, jakie stosowano zabezpieczenia przed uszkodzeniami mechanicznymi a ma to bezpośrednią związek z terenem, w jakim były zastosowane. Warstwa zewnętrzna to stalowa taśma lakierowana (pierwsze zabezpieczenie przed uszkodzeniami mechanicznymi), pod nią juta asfaltowa, druty stalowe o grubości około 2,5 mm wzdłuż kabla (drugie i najskuteczniejsze zabezpieczenie), znowu juta asfaltowa następnie pancerz ołowiany, warstwa papieru, czyli izolacja termiczna zabezpieczająca środek np. przy lutowaniu złączy i wreszcie żyły aluminiowe o przekroju 1,15 mm owinięte styrofleksem.
Zwykle w kablach telefonicznych nie stosowano aluminium. Jako pierwsi zastosowali go Niemcy z powodu kłopotów z surowcami strategicznymi, do jakich należała miedzy innymi miedz. Sugeruje to, że wspomniane kable wyprodukowano po lub w końcu 1943 roku. Ciekawym faktem jest też to, że wszystkie te linie po przejściu na majątek Poczty Polskiej w 1945 roku pracowały z pierwotnym przeznaczeniem do końca lat 90 tych, czyli do zlikwidowania stacji wzmacniakowej Rzeczka i zastąpienia ich kablami światłowodowymi. Inny z niemieckich dokumentów mówi, że dla kompleksu "Riese" przewidziano dużą główną centralę telefoniczną o kryptonimie "Rüdiger" zlokalizowaną w okolicy Jedliny Zdroju (Charlottenbrunn) która, całkowitą zdolność do pracy miała uzyskać w lipcu 1945 roku. Inną nieco mniejszą (prawdopodobnie zapasową?) w Zamku Książ (Fürstenstein) lub jego okolicy, gotowość do pracy przewidziano na grudzień 1944 roku.
 Jeszcze inne źródła podają o budowie central na terenie "Riese" dla poszczególnych rodzaji wojsk np. dla Naczelnego Dowództwa Wehrmahtu (OKW) o kryptonimie "Irene" lokalizacja nie znana, dla Naczelnego Dowództwa Luftwaffe (OKL) kryptonim "LV 1100" w Szczawienku i dla Naczelnego Dowództwa Marynarki kryptonim "Seestern" lokalizacja nieznana. Brak jednak dokładniejszych informacji o zaawansowaniu budowy i danych technicznych powyższych urządzeń. Istnieje natomiast dokładny wykaz z ilościami łączy pomiędzy centralą główną "Rüdiger" i poszczególnymi centralami podrzędnymi. Można z tego wnioskować, że były one na ukończeniu lub już pracowały. Przykładowo połączenia pomiędzy centralą "Rüdiger" i "Irene" to 10 łączy telefonicznych i 2 telexowe",Rüdiger" i "Seestern" 1 łącze teleksowe. Brak w wykazie połączenia pomiędzy centralą "Rüdiger" i "LV 1100" może świadczyć że, była w początkowym stadium budowy lub też obsługiwała ją inna centrala nadrzędna o której nic nie wiemy.

Łączność miejscowa w kompleksie "Riese" Połączenia do poszczególnych obiektów kompleksu są na dzień dzisiejszy praktycznie nieznane. Nie znaczy to oczywiście, że ich nie było. Skoro planowano a może nawet wykonano lokalne centrale telefoniczne dla poszczególnych kompleksów "Riese", musiała też istnieć miejscowa sieć kablowa. Na dzień dzisiejszy niewiele o niej wiemy. Pewne jest tylko połączenie kablem 20 parowym pomiędzy stacją wzmacniakową Rzeczka a centralą miejską w Walimiu. Kabel funkcjonował do lat 90 tych i przebieg jest dokładnie znany. Nie wiadomo też czy wspomniane kable były wprowadzone do stacji wzmacniakowej, nikt tego nie pamięta. Nie zachowały się też żadne dokumentacje techniczne ich budowy ani zdjęcia urządzeń wewnątrz stacji. Pracownik Poczty Polskiej biorący udział w uruchamianiu łączności po wojnie wspomina tylko o przerwanym kablu na terenie stacji, który wychodził w stronę kompleksu "Rzeczka". Próbowano zlokalizować, dokąd biegnie, ponieważ sądzono po jego pojemności, że zasilał jakiś ważniejszy obiekt lub centralę. Spodziewano się, że na jego końcu mogą być cenne dla Poczty Polskiej urządzenia.

 Próby jednak z braku odpowiedniego sprzętu nie powiodły się. W chwili obecnej używając odpowiedniego sprzętu można by pokusić się o rozwiązanie tej zagadki. Zakładając, że odcinek kabla nigdzie po drodze nie został zdemontowany a jest na to duża szansa, ponieważ prawdopodobnie przebiega przez tereny trudnodostępne i niezabudowane w stronę miejsca, które według świadków podczas wojny było zajęte przez wojsko i pilnie strzeżone. Obecnie w omawianym miejscu nie ma śladów po demontażu kabli co może wyraźnie sugerować, że od czasu bytności Niemców do dziś linia kablowa jest bezpieczna i czeka na swego odkrywcę. Inne relacje mówią o wydzieraniu z ziemi zaraz po wojnie różnego rodzaju okablowania, także teletechnicznego z rejonu kompleksów Osówki i Sobonia. Jerzy Cera na mapie "Góry Sowie podziemne kompleksy Riese 1:11 000" opierając się na światkach tamtych wydarzeń pokazuje częściowe przebiegi kabli telefonicznych, jednak nikt nie pamięta jakie to były kable, ilu parowe i jaką miały budowę. Gdybyśmy znali te informacje można by, chociaż pobieżnie określić ich przeznaczenie i potrzeby odbiorcy. Rozmowy, jakie przeprowadziłem z emerytowanymi pracownikami Poczty Polskiej nie przyniosły w tym przypadku żadnych rezultatów, według nich w rejonie sztolni Poczta Polska nie wykorzystywała żadnej infrastruktury pozostałej po Niemcach poza kablami dalekosiężnymi opisanymi wcześniej.

Mariusz Kisiel




[ Wstecz ] [ Strona główna ]





 
Powiązane tematy :

Góry Sowie
Góry Sowie
Informacje
Informacje
Tajemnice Gór Sowich
Tajemnice Gór Sowich

Przepraszamy, komentarze dla tego artykułu są niedostępne.




PHP-Nuke Copyright © 2005 by Francisco Burzi. This is free software, and you may redistribute it under the GPL. PHP-Nuke comes with absolutely no warranty, for details, see the license.
Tworzenie strony: 0.06 sekund

Polecane strony :

Hurtownia Elektryczna Strzegom | Sklep narciarski | Komputery Swidnica | Hurtownia rowerowa Swidnica | Maszyny kamieniarskie Strzegom


<