Menu
 
NARTY
· Gdzie na narty
· Kalkulator narciarski
GÓRY SOWIE
· Fakty
· Mapa
· Filmy
· Galeria
TURYSTYKA
· Góry Sowie
GMINY Gór Sowich
· Strony Gmin
inni o Górach Sowich
·  góry sowie
· eulengebirge
o nas
· Statystyki
· Top 10
· info redakcyjne
Archiwum
· wszystkie artykuły
· szukaj artykułu

 Szukaj
 

 Dokładne informacje: Kultura materialna i sztuka

Przejdź wstecz
Zajmujące spory obszar Góry Sowie wraz ze Wzgórzami Włodzickimi, leżały początkowo na granicy Śląska i ziemi kłodzkiej. Granica przebiegała ich grzbietem zanim nie została przeniesiona na grzbiet Gór Suchych. W okresie średniowiecza u pn.-wsch. podnóża Gór Sowich ciągnęły się tereny wcześnie i gęsto zasiedlone (Kotlina Dzierżoniowska), ale wnętrze gór długo pozostawało puste.


Także dolina Bystrzycy została trwale zasiedlona nieco później, chociaż stosunkowo wcześnie. Podobnie było z Obniżeniem Noworudzkim i Obniżeniem Bożkowa, tam z kolei ślady człowieka sięgają bardzo odległych czasów, ale historyczne miejscowości powstawały na ogół nieco później niż w okolicach Kłodzka. Jednak na obrzeżu Gór Sowich, a nawet we Wzgórzach Włodzickich podstawowa sieć osadnicza ukształtowała się najpóźniej w pierwszej połowie XIV w. Podobnie jak w innych rejonach Sudetów osadnictwo ograniczało się wówczas prawie wyłącznie do dolin rzecznych i obniżeń.

Najlepiej wykształcony zespół osadnictwa średniowiecznego związany jest z obszerną posiadłością ziemską w okolicach Nowej Rudy, tworzącą przez dłuższy czas zwarte „państewko" feudalne, w dół. Włodzicy i Ścinawki. Złożył się na nie ciąg starych wsi od Ścinawki Dolnej po Świerki. Również w bocznych dolinach powstały duże, stare wsie: Jugów, Wolibórz, Czerwieńczyce, Krajanów i inne. Drugi taki ciąg powstał nieznacznie później w dolinie Bystrzycy, od Bystrzycy Górnej po Głuszycę i Bartnicę. Natomiast od pn.-wsch. osadnictwo w dolinach G. Sowich pojawiło się później, chociaż u ich podnóża leżały bardzo stare wsie: Pieszyce i Bielawa z Nową Bielawą.

Drugi wyraźny okres rozwoju sieci osadniczej wiąże się w XVIII i początkach XIX w. na całym opisywanym terenie z tkactwem chałupniczym.W okresie kolonizacji fryderycjańskiej (2 pół. XVIII w.) założono na terenie G. Sowich kilka­naście nowych osad. Powstawało wówczas też sporo kolonii i przysiółków, a stare wsie gwałtownie rozrastały się. Liczba ich mieszkańców przekraczała możliwości utrzymania się z rolnictwa. Zdarzało się, że prawie wszyscy mieszkańcy trudnili się tkactwem (lub innymi rzemiosłami), a pracą na roli tylko dorywczo lub wcale.

Największymi centrami tkactwa chałupniczego, a później siedzibami pierwszych manufaktur i tkalni mechanicznych były: Pieszyce, Bielawa, Głuszyca i Walim. Wsie te wzrosły tak znacznie, że z czasem mogły stać się miastami.Specyfiką regionu jest też bardzo wczesny rozwój górnictwa węgla kamiennego, które wycisnęło na krajobrazie i dziejach wielu miejscowości niezatarte piętno. Stanowiło też podstawę bytu sporej części mieszkańców okolic Nowej Rudy. Przyczyniło się również do powstania w XIX w. licznych kolonii i przysiółków w okolicy miasta i najbliższych wsi. Wiele z nich już w końcu XIX w. zaczęło się jednak wyludniać, a nawet zanikać, szczegól­nie po upadku tkactwa chałupniczego.

Jakkolwiek obrzeżami Gór Sowich wędrowali już na pewno kupcy w okresie starożytnym, zachowało się bardzo niewiele śladów pierwotnego osadnictwa, częściej są to tylko luźne znaleziska broni i narzędzi, wyjątkowo tak bogate jak skarb monet ze Słupca. Odmienne nieco dzieje niż reszty hrabstwa kłodzkiego, a szczególnie widoczne różnice wyznaniowe pomiędzy stroną pn.-wsch. a pd.-zach. głównego grzbietu Sudetów, odzwierciedlają się wyraźnie w sposobie zabudowy miejscowości oraz zachowanych zabytkach architektury i bu­downictwie ludowym. Widać to w architekturze protestanckich kościołów, znacznie skromniejszej i mniej dekoracyjnej, a przede wszystkim w braku charakterystycznych przydrożnych kapliczek, figur i krzyży.

Nieco peryferyjne położenie w stosunku do najważniejszych szlaków komunikacyjnych i wydarzeń, a także późniejszy rozwój osadnictwa i znaczny odsetek ludności protestanckiej powodują, że nie ma tu cenniejszych obiektów, chociaż nie brakuje wielu interesujących i godnych widzenia budowli i dzieł sztuki.Do najstarszych obiektów na tym terenie należą bez wątpienia gotyckie kościoły w Ścinawce Średniej i Dolnej oraz leżący na pograniczu zamek Grodno w Zagórzu Śl. Zaników i zameczków w tym rejonie było więcej, ale nie dochowały się lub pozostały po nich nikłe ślady. Bogaciej są reprezentowane obiekty renesansowe: dwory w Ścinawce Dolnej i Górnej, Sarnach czy kościół w Olszyńcu. Jednak najliczniej reprezentowany jest (jak zresztą na całym Śląsku) okres baroku i klasycyzmu. Na uwagę zasługują tu rezydencje w Bożkowie (później rozbudowa­na), Jedlince, Rościszowie (gruntownie przebudowana), wiele kościołów wiejskich i miejskich (Nowa Ruda, Góra Św. Anny, Głuszyca, Srebrna Góra, Bożków, Krajanów, Nowa Wieś Kł.).

Odrębnego potraktowania wymaga zespół miejski Nowej Rudy. W jego skład wchodzi największa na tym terenie ilość zabytkowych budowli, ale z jednej strony są one dość słabo rozpoznane, a z drugiej strony dzieje miasta spowodowały, że większość z nich była wielokrotnie przebudowywana tak, że dochowały się w bardzo zmienionym kształcie. Znany powszechnie zespół kamienic podcieniowych nad Włodzicą nie jest jedyny ani najstarszy w mieście, w wielu innych domach znajdują się relikty gotyckie i renesansowe. Również miejskie kościoły należą do interesujących, m.in. ze względu na wyposażenie. Zresztą sam układ urbanistyczny Nowej Rudy zasługuje na szczególną uwagę ze względu na oryginalne wpisanie w teren.

Podobnie wygląda sytuacja Srebrnej Góry, równie oryginalnie wkomponowanej w teren, ze znaczną ilością budowli zabytkowych, ale znanej przede wszystkim z wielkiej XVIII-wiecznej twierdzy, będącej jednym z największych i najlepiej zachowanych zespołów budowli obronnych w kraju. Na specjalne potraktowanie zasługuje na pewno kościół w Sierpnicach - jest to jedyny w G., Sowich, a jeden z kilku zaledwie w Sudetach, drewniany obiekt, powstały już w XVII w. Jedynymi w swoim rodzaju, dziś już zabytkowymi budowlami, są kompleksy podziemnych sztolni i hal fabrycznych wykuwanych przez więźniów i jeńców podczas II wojny światowej w wielu szczytach pn.-zach. części G. Sowich.Kilku słów komentarza wymaga też budownictwo ludowe. Występuje tu wyraźne zróżnicowanie typologiczne i materiałowo-konstrukcyjne. Wsie położone w pd.-zach. części opisywanego rejo­nu (w hrabstwie kłodzkim) charakteryzują się-większą rozmaitością domów i budynków gospo­darskich. Występują tu zarówno duże, murowane zagrody, często o charakterze nieledwie dworskim, jak i małe, drewniane chaty. Bogatsze są formy zdobnicze i detal.

Natomiast w dolinie Bystrzycy i od pn.-wsch. budownictwo drewniane praktycznie zanika, występuje też mniejsze zróżnicowanie form i wielkości domów. Wynika to w znacznej mierze z zamożności wsi, wielkości i jakości użytków rolnych, a przede wszystkim z charakteru głównego źródła utrzymania ludności. Wsie, w których przeważali tkacze i inni rzemieślnicy byty biedniejsze, stąd mniejsze domy mieszk. i bud. gospod. Tereny zamieszkałe dawniej głównie przez protestantów, nie posiadają również tak charakterystycznych dla ziemi kłodzkiej kapliczek i figur przydrożnych. W wielu miejscowościach regionu, zwłaszcza tych, które w okresie międzywojennym były letniskami (Jugów, Zdrojowisko, Sokolec, Srebrna Góra, Wolibórz), można napotkać interesujące wille i pensjonaty, często doskonale wkomponowane w otoczenie, podobnie jak, nieliczne już, dawne schroniska i gospody.

Jedną z rzadszych i oryginalniejszych, chociaż słabo rozpoznanych i prawie nieznanych turystom grup obiektów są zabytki techniki. Znana i podziwiana jest jedynie zapora w Lubachowie, mniej znana elektrownia wodna z nią związana, natomiast prawie zupełnie pomijane w opisach są wcale liczne obiekty kopalniane, związane z kopalniami Nowej Rudy, Miłkowa, Słupca, Jugowa i Przygórza. Liczne są też zabytki techniki związane z komunikacją, przede wszystkim imponujące rozmiarami i różnorodnością konstrukcji wiadukty kolejowe na linii z Kłodzka do Jedliny Zdroju i ze Świdnicy do Jedliny Zdroju.

Opisywany obszar charakteryzuje peryferyjne położenie w stosunku do ziemi kłodzkiej, nawet w czasach, gdy grzbietem G. Sowich przebiegała tylko granica pomiędzy powiatami. Także brak większych miejscowości (poza Nową Rudą) wpływał na brak znaczniejszych przejawów życia duchowego i jego osiągnięć. Jednak ta, zdawałoby się, uboga w przeszłość ziemia wydała wielu uzdolnionych twórców, działających na różnych polach sztuki. Najczęściej pochodzili oni z Nowej Rudy, ale także z okolicznych wsi. Większość przenosiła się później do innych miast, a nawet krajów, nieliczni tylko pozostali na miejscu lub wrócili tu. Najwięcej znanych postaci pojawiło się na przełomie XIX i XX w.We wspomnianym okresie żyli m.in. literaci: A. Gróger z Krajanowa, J. F. Miiller z Nowej Rudy i najwybitniejszy z nich, w Polsce praktycznie nieznany mimo ogólnoludzkich wartości swej twórczości, J. Wittig z Doliny, gdzie do dziś wznosi się jego dom. Niezłym poetą, choć raczej o znaczeniu regionalnym, był O. Wolff z Bożkowa.

Poczet muzyków otwiera znakomity F. X. Gebauer z Bożkowa, żyjący na przełomie XVIII i XIX w. Po nim wymienić należy późniejszych kompozytorów, muzyków i dyrygentów, jak F. Eckerta z Nowej Rudy, F. Eisnera, zmarłego tu, O. Rabela i F. A. Yoelkela - obu także z Nowej Rudy. Sztukę aktorską reprezentuje popularny swego czasu (XIX/XX w.) F. Kayssier z Nowej Rudy. Malarzami byli: W Hauschild ze Słupca, który zrobił wspaniałą karierę na dworze bawarskim w XIX w., O. Muller-Hartau i J. Zenker - obaj z Nowej Rudy przełomu XIX i XX w.Po 1945 r. nastąpiła wymiana ludności i zmiana ustroju. Tradycja regionalna została zerwana.W okolicy Nowej Rudy działa też liczne grono samorodnych twórców, pochodzących z odległych regionów, którzy osiągnęli poziom kwalifikujący ich do tytułu twórców ludowych. Najliczniejsi są malarze, m.in. Jerzy Chrzan z Ludwikowie Kł., Michał Gorczakowski z Wa-limia, Krystyna Łyba z Ludwikowie Kł., Anna Przyjazna z Woliborza, Józef Puff z Ludwi­kowie Kł., Jerzy Rózikowski z Woliborza, Szczepan Skierski, Krzysztof Wiśniewski i Lesław Wójcik - wszyscy z Dzikowca, Mieczysław Szuster z Jugowa. Różnymi formami plastyki zajmuje się Olga Jaroszowska i Jan Bukowski z Włodowic. Rzeźbiarstwo uprawiają natomiast Jerzy Dąbkowski i Karol Miller z Jugowa oraz Ryszard Pawłowski z Dzikowca.

Opracowano na podstawie Słownika geografii turystycznejSudetów Góry Sowie pod redakcją Marka Staffy




[ Wstecz ] [ Strona główna ]





 
Powiązane tematy :

Góry Sowie
Góry Sowie

Przepraszamy, komentarze dla tego artykułu są niedostępne.




PHP-Nuke Copyright © 2005 by Francisco Burzi. This is free software, and you may redistribute it under the GPL. PHP-Nuke comes with absolutely no warranty, for details, see the license.
Tworzenie strony: 0.10 sekund

Polecane strony :

Hurtownia Elektryczna Strzegom | Sklep narciarski | Komputery Swidnica | Hurtownia rowerowa Swidnica | Maszyny kamieniarskie Strzegom


<