Menu
 
NARTY
 GDZIE NA NARTY
 Kalkulator narciarski
 TEL. GOPR 985
GÓRY SOWIE
 FAKTY
 MAPA
 FILMY
 GALERIA
 KAMERA
 MAPA TURYSTYCZNA
 POGODA
 SZLAKI TURYSTYCZNE
TURYSTYKA
 INFORMACJE
GMINY
 LINKI
STRONY TEMATYCZNE
 GÓRY SOWIE
 EULENGEBIRGE
REDAKCJA
 Statystyki
 Top 10
 KONTAKT
ARCHIWUM
 WSZYSTKIE
 SZUKAJ

 Szukaj
 

 Dokładne informacje: Kultura materialna i sztuka

Przejdź wstecz
Zajmujące spory obszar Góry Sowie wraz ze Wzgórzami Włodzickimi, leżały początkowo na granicy Śląska i ziemi kłodzkiej. Granica przebiegała ich grzbietem zanim nie została przeniesiona na grzbiet Gór Suchych. W okresie średniowiecza u pn.-wsch. podnóża Gór Sowich ciągnęły się tereny wcześnie i gęsto zasiedlone (Kotlina Dzierżoniowska), ale wnętrze gór długo pozostawało puste.


Także dolina Bystrzycy została trwale zasiedlona nieco później, chociaż stosunkowo wcześnie. Podobnie było z Obniżeniem Noworudzkim i Obniżeniem Bożkowa, tam z kolei ślady człowieka sięgają bardzo odległych czasów, ale historyczne miejscowości powstawały na ogół nieco później niż w okolicach Kłodzka. Jednak na obrzeżu Gór Sowich, a nawet we Wzgórzach Włodzickich podstawowa sieć osadnicza ukształtowała się najpóźniej w pierwszej połowie XIV w. Podobnie jak w innych rejonach Sudetów osadnictwo ograniczało się wówczas prawie wyłącznie do dolin rzecznych i obniżeń.

Najlepiej wykształcony zespół osadnictwa średniowiecznego związany jest z obszerną posiadłością ziemską w okolicach Nowej Rudy, tworzącą przez dłuższy czas zwarte „państewko" feudalne, w dół. Włodzicy i Ścinawki. Złożył się na nie ciąg starych wsi od Ścinawki Dolnej po Świerki. Również w bocznych dolinach powstały duże, stare wsie: Jugów, Wolibórz, Czerwieńczyce, Krajanów i inne. Drugi taki ciąg powstał nieznacznie później w dolinie Bystrzycy, od Bystrzycy Górnej po Głuszycę i Bartnicę. Natomiast od pn.-wsch. osadnictwo w dolinach G. Sowich pojawiło się później, chociaż u ich podnóża leżały bardzo stare wsie: Pieszyce i Bielawa z Nową Bielawą.

Drugi wyraźny okres rozwoju sieci osadniczej wiąże się w XVIII i początkach XIX w. na całym opisywanym terenie z tkactwem chałupniczym.W okresie kolonizacji fryderycjańskiej (2 pół. XVIII w.) założono na terenie G. Sowich kilka­naście nowych osad. Powstawało wówczas też sporo kolonii i przysiółków, a stare wsie gwałtownie rozrastały się. Liczba ich mieszkańców przekraczała możliwości utrzymania się z rolnictwa. Zdarzało się, że prawie wszyscy mieszkańcy trudnili się tkactwem (lub innymi rzemiosłami), a pracą na roli tylko dorywczo lub wcale.

Największymi centrami tkactwa chałupniczego, a później siedzibami pierwszych manufaktur i tkalni mechanicznych były: Pieszyce, Bielawa, Głuszyca i Walim. Wsie te wzrosły tak znacznie, że z czasem mogły stać się miastami.Specyfiką regionu jest też bardzo wczesny rozwój górnictwa węgla kamiennego, które wycisnęło na krajobrazie i dziejach wielu miejscowości niezatarte piętno. Stanowiło też podstawę bytu sporej części mieszkańców okolic Nowej Rudy. Przyczyniło się również do powstania w XIX w. licznych kolonii i przysiółków w okolicy miasta i najbliższych wsi. Wiele z nich już w końcu XIX w. zaczęło się jednak wyludniać, a nawet zanikać, szczegól­nie po upadku tkactwa chałupniczego.

Jakkolwiek obrzeżami Gór Sowich wędrowali już na pewno kupcy w okresie starożytnym, zachowało się bardzo niewiele śladów pierwotnego osadnictwa, częściej są to tylko luźne znaleziska broni i narzędzi, wyjątkowo tak bogate jak skarb monet ze Słupca. Odmienne nieco dzieje niż reszty hrabstwa kłodzkiego, a szczególnie widoczne różnice wyznaniowe pomiędzy stroną pn.-wsch. a pd.-zach. głównego grzbietu Sudetów, odzwierciedlają się wyraźnie w sposobie zabudowy miejscowości oraz zachowanych zabytkach architektury i bu­downictwie ludowym. Widać to w architekturze protestanckich kościołów, znacznie skromniejszej i mniej dekoracyjnej, a przede wszystkim w braku charakterystycznych przydrożnych kapliczek, figur i krzyży.

Nieco peryferyjne położenie w stosunku do najważniejszych szlaków komunikacyjnych i wydarzeń, a także późniejszy rozwój osadnictwa i znaczny odsetek ludności protestanckiej powodują, że nie ma tu cenniejszych obiektów, chociaż nie brakuje wielu interesujących i godnych widzenia budowli i dzieł sztuki.Do najstarszych obiektów na tym terenie należą bez wątpienia gotyckie kościoły w Ścinawce Średniej i Dolnej oraz leżący na pograniczu zamek Grodno w Zagórzu Śl. Zaników i zameczków w tym rejonie było więcej, ale nie dochowały się lub pozostały po nich nikłe ślady. Bogaciej są reprezentowane obiekty renesansowe: dwory w Ścinawce Dolnej i Górnej, Sarnach czy kościół w Olszyńcu. Jednak najliczniej reprezentowany jest (jak zresztą na całym Śląsku) okres baroku i klasycyzmu. Na uwagę zasługują tu rezydencje w Bożkowie (później rozbudowa­na), Jedlince, Rościszowie (gruntownie przebudowana), wiele kościołów wiejskich i miejskich (Nowa Ruda, Góra Św. Anny, Głuszyca, Srebrna Góra, Bożków, Krajanów, Nowa Wieś Kł.).

Odrębnego potraktowania wymaga zespół miejski Nowej Rudy. W jego skład wchodzi największa na tym terenie ilość zabytkowych budowli, ale z jednej strony są one dość słabo rozpoznane, a z drugiej strony dzieje miasta spowodowały, że większość z nich była wielokrotnie przebudowywana tak, że dochowały się w bardzo zmienionym kształcie. Znany powszechnie zespół kamienic podcieniowych nad Włodzicą nie jest jedyny ani najstarszy w mieście, w wielu innych domach znajdują się relikty gotyckie i renesansowe. Również miejskie kościoły należą do interesujących, m.in. ze względu na wyposażenie. Zresztą sam układ urbanistyczny Nowej Rudy zasługuje na szczególną uwagę ze względu na oryginalne wpisanie w teren.

Podobnie wygląda sytuacja Srebrnej Góry, równie oryginalnie wkomponowanej w teren, ze znaczną ilością budowli zabytkowych, ale znanej przede wszystkim z wielkiej XVIII-wiecznej twierdzy, będącej jednym z największych i najlepiej zachowanych zespołów budowli obronnych w kraju. Na specjalne potraktowanie zasługuje na pewno kościół w Sierpnicach - jest to jedyny w G., Sowich, a jeden z kilku zaledwie w Sudetach, drewniany obiekt, powstały już w XVII w. Jedynymi w swoim rodzaju, dziś już zabytkowymi budowlami, są kompleksy podziemnych sztolni i hal fabrycznych wykuwanych przez więźniów i jeńców podczas II wojny światowej w wielu szczytach pn.-zach. części G. Sowich.Kilku słów komentarza wymaga też budownictwo ludowe. Występuje tu wyraźne zróżnicowanie typologiczne i materiałowo-konstrukcyjne. Wsie położone w pd.-zach. części opisywanego rejo­nu (w hrabstwie kłodzkim) charakteryzują się-większą rozmaitością domów i budynków gospo­darskich. Występują tu zarówno duże, murowane zagrody, często o charakterze nieledwie dworskim, jak i małe, drewniane chaty. Bogatsze są formy zdobnicze i detal.

Natomiast w dolinie Bystrzycy i od pn.-wsch. budownictwo drewniane praktycznie zanika, występuje też mniejsze zróżnicowanie form i wielkości domów. Wynika to w znacznej mierze z zamożności wsi, wielkości i jakości użytków rolnych, a przede wszystkim z charakteru głównego źródła utrzymania ludności. Wsie, w których przeważali tkacze i inni rzemieślnicy byty biedniejsze, stąd mniejsze domy mieszk. i bud. gospod. Tereny zamieszkałe dawniej głównie przez protestantów, nie posiadają również tak charakterystycznych dla ziemi kłodzkiej kapliczek i figur przydrożnych. W wielu miejscowościach regionu, zwłaszcza tych, które w okresie międzywojennym były letniskami (Jugów, Zdrojowisko, Sokolec, Srebrna Góra, Wolibórz), można napotkać interesujące wille i pensjonaty, często doskonale wkomponowane w otoczenie, podobnie jak, nieliczne już, dawne schroniska i gospody.

Jedną z rzadszych i oryginalniejszych, chociaż słabo rozpoznanych i prawie nieznanych turystom grup obiektów są zabytki techniki. Znana i podziwiana jest jedynie zapora w Lubachowie, mniej znana elektrownia wodna z nią związana, natomiast prawie zupełnie pomijane w opisach są wcale liczne obiekty kopalniane, związane z kopalniami Nowej Rudy, Miłkowa, Słupca, Jugowa i Przygórza. Liczne są też zabytki techniki związane z komunikacją, przede wszystkim imponujące rozmiarami i różnorodnością konstrukcji wiadukty kolejowe na linii z Kłodzka do Jedliny Zdroju i ze Świdnicy do Jedliny Zdroju.

Opisywany obszar charakteryzuje peryferyjne położenie w stosunku do ziemi kłodzkiej, nawet w czasach, gdy grzbietem G. Sowich przebiegała tylko granica pomiędzy powiatami. Także brak większych miejscowości (poza Nową Rudą) wpływał na brak znaczniejszych przejawów życia duchowego i jego osiągnięć. Jednak ta, zdawałoby się, uboga w przeszłość ziemia wydała wielu uzdolnionych twórców, działających na różnych polach sztuki. Najczęściej pochodzili oni z Nowej Rudy, ale także z okolicznych wsi. Większość przenosiła się później do innych miast, a nawet krajów, nieliczni tylko pozostali na miejscu lub wrócili tu. Najwięcej znanych postaci pojawiło się na przełomie XIX i XX w.We wspomnianym okresie żyli m.in. literaci: A. Gróger z Krajanowa, J. F. Miiller z Nowej Rudy i najwybitniejszy z nich, w Polsce praktycznie nieznany mimo ogólnoludzkich wartości swej twórczości, J. Wittig z Doliny, gdzie do dziś wznosi się jego dom. Niezłym poetą, choć raczej o znaczeniu regionalnym, był O. Wolff z Bożkowa.

Poczet muzyków otwiera znakomity F. X. Gebauer z Bożkowa, żyjący na przełomie XVIII i XIX w. Po nim wymienić należy późniejszych kompozytorów, muzyków i dyrygentów, jak F. Eckerta z Nowej Rudy, F. Eisnera, zmarłego tu, O. Rabela i F. A. Yoelkela - obu także z Nowej Rudy. Sztukę aktorską reprezentuje popularny swego czasu (XIX/XX w.) F. Kayssier z Nowej Rudy. Malarzami byli: W Hauschild ze Słupca, który zrobił wspaniałą karierę na dworze bawarskim w XIX w., O. Muller-Hartau i J. Zenker - obaj z Nowej Rudy przełomu XIX i XX w.Po 1945 r. nastąpiła wymiana ludności i zmiana ustroju. Tradycja regionalna została zerwana.W okolicy Nowej Rudy działa też liczne grono samorodnych twórców, pochodzących z odległych regionów, którzy osiągnęli poziom kwalifikujący ich do tytułu twórców ludowych. Najliczniejsi są malarze, m.in. Jerzy Chrzan z Ludwikowie Kł., Michał Gorczakowski z Wa-limia, Krystyna Łyba z Ludwikowie Kł., Anna Przyjazna z Woliborza, Józef Puff z Ludwi­kowie Kł., Jerzy Rózikowski z Woliborza, Szczepan Skierski, Krzysztof Wiśniewski i Lesław Wójcik - wszyscy z Dzikowca, Mieczysław Szuster z Jugowa. Różnymi formami plastyki zajmuje się Olga Jaroszowska i Jan Bukowski z Włodowic. Rzeźbiarstwo uprawiają natomiast Jerzy Dąbkowski i Karol Miller z Jugowa oraz Ryszard Pawłowski z Dzikowca.

Opracowano na podstawie Słownika geografii turystycznejSudetów Góry Sowie pod redakcją Marka Staffy




[ Wstecz ] [ Strona główna ]





 
Powiązane tematy :

Góry Sowie
Góry Sowie

Przepraszamy, komentarze dla tego artykułu są niedostępne.




PHP-Nuke Copyright © 2005 by Francisco Burzi. This is free software, and you may redistribute it under the GPL. PHP-Nuke comes with absolutely no warranty, for details, see the license.
Tworzenie strony: 0.05 sekund

Polecane strony :

Hurtownia Elektryczna Strzegom | Sklep narciarski | Komputery Swidnica | Hurtownia rowerowa Swidnica | Maszyny kamieniarskie Strzegom


<